Kraje Starego Kontynentu zasilające rynek własnymi numizmatami lokacyjnymi

Inwestowanie środków w monetach ma swój początek w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Choć kraj, który rozpoczął emisje tychże, nie znajduje się w Europie, później także i tam klienci mogli kupić monety produkowane właśnie w naszym obszarze geograficznym. Nic zresztą nie wskazuje na to, by coś miało się w kwestii zmienić.

Tym bardziej że europejskie numizmaty lokacyjne często są ważnymi składowymi niejednego portfolio. Tak jest z całą pewnością z serią, która jest swoistym debiutantem, jeśli idzie o nasz kontynent. W tym wypadku mowa o produkowanej przez Royal Mint edycja znana na rynku jako Britannia. Warto tu chyba wspomnieć, że angielska mennica jest jedną z najstarszych w tej części świata. Setki lat doświadczenia pozwalają więc dostarczać na rynek niezwykle jakościowe produkty. Takim mianem można bowiem określić także omawiane tu monety. Ich wytwarzanie rozpoczęło się w 1987 roku. Na początku jedynym metalem szlachetnym używanych w procesie produkcyjnym, było złoto. Później do tego grona dołączyło także srebro oraz platyna. To dość różnorodny zestaw, który spokojnie pozwala rozważać angielskie monety jako ewentualne źródło przyszłego, wcale przecież niemałego dochodu. Co więcej, całkiem ciekawa jest tu kwestia największego z nominałów Britanii. Jest to bowiem aż pięć uncji. To o tyle ważne, że zwykle najwięcej kruszcu w danej edycji zawiera nominał równy jednej trojańskiej uncji.

Tak jest na przykład, jeśli chodzi o wytwarzaną przez Mennicę Wiedeńską lokacyjną monetę Filharmonik. Jej rynkowa premiera odbyła się dwa lata wcześniej niż tej produkowanej w Wielkiej Brytanii. Nie będzie chyba przesadą, gdy stwierdzimy, że austriacka seria posiada jedną z najbardziej intrygujących koncepcji wizualnych. Co ciekawe, wybór właśnie takiego rozwiązania stylistycznego, był wynikiem zwycięstwa w głosowaniu. Zorganizowano go właśnie w związku z wypuszczeniem na rynek pierwszej emitowanej w Austrii monety lokacyjnej. Mówiąc bardziej ogólnie, wygląd monet odwołuje się do muzyki klasycznej. Jeśli jednak będziemy chcieli być bardziej szczegółowi, zwrócimy uwagę, że jest to odniesienie do Koncertu Noworocznego. Najdobitniej świadczy o tym umieszczenie na monecie organów piszczałkowe. Jest to prawdziwy instrument, znajdujący się w budynku Wiedeńskiego Towarzystwa Muzycznego. To właśnie tam każdego roku odbywa się wspomniane muzyczne wydarzenie.

Może nie wszyscy są tego świadomi, lecz także w Polsce dostarcza się na rynek – nie tylko zresztą rodzimy – własne numizmaty o specyfice lokacyjnej. Co ciekawe, znane są pod dwiema nazwami. Aktualna to Bielik, zaś ta pierwsza obowiązująca od początku produkcji, czyli od 1995 roku to Orzeł Bielik. Obie zresztą mają nieco inny wygląd. To dodaje serii nieco unikatowości, która wzmacnia jej potencjał kolekcjonerski.

Jeśli interesuje Cię zakup monet bulionowych, warto sprawdzic ofertę lokalnych delarów złota. Firma Tavex z powodzeniem działa na polskim rynku metali szlachetnych od ponad 30 lat, oferując swoim klientom złoto inwestycyjne, w tym złote monety bulionowe czy złote sztabki z opcją wysyłkową oraz zakupy stacjonarne w salonach w całej Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × 4 =